e m p i r i o k r y t y c y z m

Dualizm kartezjański

paleBliźni zajmują poczytne miejsce w obszarze zainteresowania u każdego z nas, to w przważającej mierze do nich kierują się nasze gesty, mowa, znaczna część życia upływa w ich towarzystwie. Nie można odbierać bliźnich jako ciał fizycznych, o określonym ruchu, na sposób mechaniczny bez popadnięcia, w dysfunkcjonalność, dysfunkcjonalność rozciągająca się nie tylko na funkcjonowanie społeczne, więcej dotykającą w każdym aspekcie funkcjonalnym nas samych. Ujmowanie bliźnich na sposób mechaniczny zmusza nas do transponowania mechanicznego ujęcia człowieka na nas samych, to, co wiemy o wewnętrznej budowie naszego ciała, o naszych mięśniach, o krwi, odżywianiu, nerwach w przeważającej mierze "wiemy" tylko dzięki analizie cudzego ciała, a przeto dopiero przenoszeniu wyników tej analizy na własne ciało.

Dystans wobec własnego ciała jest wynikiem wulgarno- fizjologicznego pojmowania tego, czym jest człowiek. Pojmowanie tego, czym jest człowiek na sposób wulgarno-fizjologiczny wzbudza w nas dystans wobec własnego ciała, myślenie wulgarno-fizjologiczne wymusza rodzenie się dualizmu duszy i ciała. Najskrajniejszym dualizmem jest dualizm, w którym człowiek traci jedność (numeryczną), a staje się podwójnością, jako połączeniem dwóch osobników: pierwszego, który charakteryzuje duchowość, oraz drugiego charakteryzującego się cielesnością. Pierwszy przy tym wydaje się być włożony w drugim, poruszać nim.

Dualizm w filozofii spotkał się (spotyka) z silną repulsją w związku ze spadkiem tradycji kartezjańskiej. Każdy dualizm od czasów Kartezjusza zostaje przysłonięty cieniem dualizmu kartezjańskiego. Dualizm kartezjański w nowej inscenizacji w pojmowaniu człowieka opiera się na szczątkowej recepcji nauk przyrodniczych, przez co - przynajmniej w tej formie dualizmu - można doszukiwać się wulgarno-fizjologicznego pojmowania człowieka.

industry


U samego Kartezjusza odmienność obu substancji jest całkowita: substancja materialna nie zawiera żadnych własności substancji duchowej, i odwrotnie; w przestrzenności - podstawowym atrybucie materii - nie zawiera się nic ze świadomości (cogitatio), a w świadomości - nic z przestrzenności i związanych z nią własności i fizycznych. Żadnych stanów i procesów psychicznych nie można ani zredukować do procesów i stanów fizycznych (neurofizjologicznych), ani ich z nich wyprowadzić; i odwrotnie.

W związku z dualnością człowieka i absolutnym rozdzieleniem rzeczy myślącej od rzeczy rozciągłej zrodził się problem psychofizyczny, powstał on z przeciwstawienia sobie stanów i procesów fizycznych (cielesnych, neurofizjologicznych) z jednej strony oraz psychicznych (umysłowych) z drugiej. Problem ten znany w literaturze światowej również pod nazwą mind-body problem koncentruje się wokół potrzeby wyjaśnienia natury przeciwstawnych sobie członów oraz wzajemnych relacji między nimi w obrębie całości, jaką jest człowiek.

Ten sam psycholog może badać Ciebie i Ciebie, Mnie i wszystkich tych, którzy przeczytają ten tekst. Jasne jest, że w wynikach badań otrzyma głównie różnice między nami, z typowym dla nas nadmiernym pominięciem podobieństw pomiędzy psychiką Twoją, Moją i innych.

Myślę, że problem ten można rozwiązać przez zdanie sobie sprawy, że psychika u ludzi jest podobna, z tych to racji nie potrzebuje wyjaśnień fizykalistycznych.